piątek, 23 stycznia 2015

Bal karnawałowy

Nowy post na stronie fb ŚDSu Anety: "Byliśmy na balu karnawałowym zorganizowanym przez Środowiskowy Dom Samopomocy w Suszu. Wszyscy uczestnicy balu zaprezentowali wspaniałe stroje. Zostali wybrany król i królowa balu. Dobrą zabawę podtrzymywały tańce i zabawne konkursy".
Zabawa na pewno była przednia, bo Aneta wróciła mega zadowolona.





środa, 21 stycznia 2015

Dzień Babci :-(

Dzień Babci u nas na smutno. Aneta ma już tylko jedną babcię. W ubiegłym tygodniu pożegnaliśmy na zawsze babcię Marysię. Nie wiedziałam jak jej powiedzieć. W środę nie, bo późny wieczór, w czwartek rano nie, bo jechała na zajęcia. Odczekałam do popołudnia, powiedziałam i długo tuliłam płaczącą w ramionach...
Chciałoby się swoje dziecko ochronić od wszelkich złych i smutnych rzeczy, zwłaszcza takie dziecko jak Aneta. Wrażliwe, uczuciowe i jednocześnie tak bezbronne i nie rozumiejące wielu rzeczy. Jak wytłumaczyć, że kiedyś wszyscy odejdziemy, że śmierć to naturalne zakończenia życia? Na ile to pojmie? Jakich słów użyć, jak pocieszyć. Nie chciała iść na pogrzeb, płakała i od samego rana bolał ją brzuch. Nie zmuszałam, powiedziałam, że jak będzie już chciała iść, to pojedziemy na cmentarz zapalić babci światełko.
Dziś Aneta z grupą jechała na bal karnawałowy do zaprzyjaźnionego ŚDSu. "Mamo, czy ja mogę tańczyć?", "Możesz. Dlaczego się pytasz?", "Bo babcia..." i w oczach znowu widzę łzy. Więc cierpliwie tłumaczę, że babcia na pewno by chciała, żeby się uśmiechała i dobrze bawiła, że babcia lubiła, jak była wesoła.

Rano był telefon od Anety z busa. Słyszę po głosie, że nie wszystko dobrze.
- Jak się czujesz? Wszystko dobrze?
- Tak, dobrze. Ale...
- Co tam?
- Bo... Bo dzisiaj jest Dzień Babci.
Cisza w słuchawce. Pomagam:
- Tak?
- I widziałam cmentarz jak jechaliśmy..
Teraz łzy w jej głosie juz słychać całkiem wyraźnie:
- Nie zdążyłam złożyć babci życzeń.


czwartek, 15 stycznia 2015

Zaraz...

Na ogół Aneta to zdyscyplinowana uczestniczka ŚDSu, wstaje karnie na dźwięk budzika i nie ma z tym żadnych problemów. Ale w takie dni jak dziś, kiedy jedziemy rano na przykład do lekarza i ja zamieniam się w budzik problem ze wstawaniem porannym jest. Dzwonię do niej( hehehe, też jestem leń, nie chce mi się na górę drałować) z poleceniem, że ma już wstawać.
- Zaraz... Zaraz wstanę...
- Ale wstań naprawdę, bo do lekarza się spóźnimy.
- Już wstaje....euuuuuueeee(tu przeciągłe ziewnięcie), wstaję ... uuuuueeeeuuuu ... tylko oko się obudzi.
Na szczęście oczy Anety obudziły się szybko i do lekarza zdążyłyśmy punktualnie.

wtorek, 13 stycznia 2015

Zgadywanka filmowa

Wczoraj na fb kliknęłam na: Zgadniecie, z której części Harry'ego Pottera pochodzi ta scena? Taki teścik jak dobrze pamiętamy z których części pochodzą  poszczególne kadry. Oczywiście poległam. A Aneta rozpoznała 15 na 16 zdjęć. I co, kto jest prawdziwą fanką Harrego?
Teraz co prawda ma już kilka innych filmów na swojej top liście, ale saga o młodym czarodzieju przez długi czas była na jej czele.


piątek, 9 stycznia 2015

Córka na mnie nakrzyczała

Córka na mnie nakrzyczała.
-Dlaczego nic nie piszesz na blogu Anety?!
-yyyy... hhhh... mmmm...Nie wiem. Tak jakoś. Nic się nie dzieje..
-Jak to się nic nie dzieje?! Masz się wziąć za pisanie.
-Dobrze. Poprawię się.
-Kiedy?
-No jutro może.

Rozmowa z przed tygodnia. Ale dziś napisałam ;-)

piątek, 26 grudnia 2014

W Styczniu radości,
w Lutym miłości,
w Marcu pogody,
a w Kwietniu swobody, 

               Maj niech zakwita, Czerwiec niech bryka,               

 Lipiec przypali, Sierpień rozpali,
we Wrześniu - szczęścia bez liku,
tak samo w Październiku,
niech Listopad zauroczy,
a Grudzień miło zaskoczy,
roku tego Nowego życzę szalonego! 

 

 

niedziela, 14 grudnia 2014

Hej wesele, hej wesele tańcowało ...

Hej wesele, hej wesele tańcowało ... a my razem z nim ;-). Wybawiliśmy się z Anetą, cudnie było. A dziś odsypiamy ;-)