niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Kurczaczków zielonych,
baranków czerwonych,
bazi różowych,
pisanek kolorowych,
dyngusa tęczowego
i wszystkiego dobrego!


środa, 9 kwietnia 2014

....

Siedzi Aneta na łóżku i zamiast się przebierać po powrocie z zajęć to podskakuje, podśmiewa się i macha nogami. Zdziwiona zagaduję:
- z czego tak się cieszysz?
- czuję lato!!!
 Piękny dzień był wczoraj, jakoś mi umknął, taka zaganiana z lekka byłam. Dobrze, że mam Anetę, bo bym go przegapiła ;-)

sobota, 5 kwietnia 2014

Pogadanka

Pogadanka. Była już kilka razy. Z wynikiem przeciwnym do oczekiwanego. Chodzi o telefon, a raczej koszt miesięcznego doładowania. Prozaiczny kłopot rodziców z dziećmi, ale postawił mnie teraz w sytuacji patowej. Z jednej strony chcę, żeby Aneta mogła w każdej chwili do mnie zadzwonić, a własciwie puścić mi sygnał, bo cwaniara tak właśnie robi, a ja odzwaniam, czyli na koncie coś musi mieć. Z drugiej strony, wychowawczo i w trosce o stan mojego portfela powinnam jej zrobić "karencję" w dzwonieniu. Telefon ma Aneta już kilka lat i jak do tej pory nie było problemów z doładowywaniem. Starczało minimalne doładowanie na miesąc. Ale nie ostatnio! Po wczorajszym "doładuj mi konto" sprawdziłam dziś biling. Niemożliwe, przecież doładowane miała 4 dni temu. Możliwe, możliwe... W ciągu trzech tygodni 109 połączeń do kolegi. Oczywiście nie poczuwa się do winy, twierdzi, że do kolegi puszcza tylko sygnał a rozmawiała z panią Anią. Częściowo zgadza się, bo na rozmowie do Ani skończyła jej się kasa, ale poprzednie sto parę połączeń jakoś jej umyka.
Wybiórcza inteligencja mojej córki mnie przerasta. Do mnie umie puszczać sygnał, do kolegi już nie wie o co mi chodzi ...
Ach, ta młodzież ...

piątek, 4 kwietnia 2014

Goście w ŚDS

Fragment artykułu i zdjęcie ze strony Gazety Olsztyńskiej :

"Dzień przedsiębiorczości w Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w  Morągu to ogólnopolski program jednodniowych praktyk(...). Młodzież uczestnicząc w programie ma możliwość zweryfikowania swoich wyobrażeń o wymarzonym zawodzie, poznania jego specyfiki, zdobycia informacji o wykształceniu, wymaganych umiejętnościach oraz o możliwości podjęcia pracy(...).
W Środowiskowym Domu Pomocy wspólnie z uczestnikami przygotowywali świąteczne kartki oraz ozdoby wielkanocne. Pobyt zakończył się wspólnym posiłkiem–przygotowywanym przez uczestników ŚDP."


czwartek, 27 marca 2014

Proza życia

I znowu, jak w ubiegłym roku odmowa dofinansowania turnusu. Przyszło wczoraj lakoniczne pisemko z PCPR z jednozdaniową informacją: rozpatrzone negatywnie. Specjalistyczny turnus na który miała jechać Aneta w sierpniu kosztuje 4800zł. Kwota dofinansowania pokryłaby 1/3 kosztów. Napisałam "miała jechać" bo w tej chwili absolutnie nie mogę wymyśleć nic, co by ją do tego turnusu przybliżyło. 4800, rozgryzam tą sumę na różne sposoby i dalej nie mam pomysłu jak to zrealizować :-(.
Może powie ktoś po co turnus, można rehabilitować na miejscu. Oczywiście. Opiszę naszą drogę do rehabilitacji stacjonarnej, pomijając nawet fakt że liczba zajęć i ich różnorodność na turnusie przewyższa znacznie te trzy zabiegi ze skierowana na NFZ. Jakoś tak w październiku 2013 zarejestrowałam Anetę do ortopedy, wizyta w grudniu. Dostała skierowanie do poradni rehabilitacyjnej, wizyta u lekarza koniec lutego. Następne skierowanie- na zabiegi. Mamy już termin- październik 2014. I tak rok się zamknął. Minimalna ilość takich sesji rehabilitacyjnych dla Anety to dwa razy do roku. Niby jakim sposobem osiągnąć to minimum??
4800zł...Może zagrać w Lotto...

Wczoraj kolejna wizyta u endokrynologa- znowu zmiana leków. Żeby pojechać na taką robię dwa kursy, dwa dni po kolei po 100km. Skierowanie na badania laboratoryjne, które muszę zrobić przed wizytą jest ważne tylko w przychodni gdzie było wystawione. Super. jakby moje miejscowe laboratorium nie było finansowane z tego samego NFZ!
Kolejna proza życia.

wtorek, 25 marca 2014

Hmm ...


Z takim to pięknym kwiatkiem wróciła wczoraj do domu Aneta. Na moje pytanie od kogo, odpowiedziała pytaniem" jak myślisz?". Na dalsze dociekanie z jakiej okazji odpowiedź była jeszcze bardziej zagadkowa "nic nie powiem, to tajemnica"
I co ja mam o tym sobie myśleć?
Hmm ...

sobota, 22 marca 2014

Wiosna, wiosna

Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty. Chciałoby się zanucić. Co prawda dziś nas nie rozpieściła szczególnie słoneczkiem, ale ognisko trochę pomogło. Właśnie z okazji powitania wiosny spotkaliśmy się ze znajomymi na ognisku i topieniu(a właściwie paleniu) Marzanny.