poniedziałek, 27 lipca 2015

Sezon ogórkowy ..

Sezon ogórkowy i dżemowy otwarty na całego. Szczerze to nie bardzo go lubię ;-). Owoce śnią mi czasami po nocach. Dobrze, że mam pomocnicę:


Po pracy czas na relaks:
drobny druk nie pasuje, ale tytuły dam radę ;-)

sobota, 18 lipca 2015

Sto lat, sto lat ...

Sto lat, sto lat, niech żyje ... tym razem odśpiewane w gronie kameralnym, nie było hucznej imprezy i masy gości. Choć wieczorkiem wpadło kilka najbliższych osób. 26 urodziny Anety, jak ten czas leci.
Moja mała dorosła córeczko, życzę Ci wszystkiego najlepszego.
Wzruszyło mnie do łez urodzinowe życzenie Anety wypowiedziane przed zdmuchnięciem świeczek: życzę, żeby mój tatuś był zdrowy.




piątek, 10 lipca 2015

Plasterek

Taka sytuacja dziś. Tata Anety wyszedł wczoraj ze szpitala, Aneta z uwagą i z czułością ogląda opatrunki. Szczególnie poruszył ją szew po drenie. Idzie do swojego pokoju, po jakimś czasie wraca z plasterkiem i własnoręcznie nakleja go tacie: "teraz lepiej?" pyta. Po godzinie znów pyta czy tatę już nie boli i czy plasterek pomógł. Oczywiście, że pomógł. Taki plasterek miłości musiał pomóc ;-)

wtorek, 30 czerwca 2015

W Kretowinach

Ostatni weekend spędziłyśmy z Anetą na wyjeździe integracyjno-terapeutycznym, zorganizowanym w Ośrodku Mazury Sport Club w Kretowinach. Wyjazd zorganizowany został przez nasze TPD w ramach projektu: "Margines, my nie chcemy tam być", który jest współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.
 Przez trzy dni rodzice mieli możliwość poznania się, wymiany doświadczeń z osobami z podobnymi problemami, uczestnictwa w warsztatach z psychologiem i fizjoterapeutą oraz spotkaniach integracyjnych i relaksacyjnych. Słoneczna pogoda i zajęcia na świeżym powietrzu sprzyjały dobremu nastrojowi i wypoczynkowi. Podczas zajęć dla rodziców dzieci były pod stałą opieką wolontariuszy spędzając również aktywnie czas: na zajęciach plastycznych, ruchowych, grach, spacerach czyli dla każdego coś dobrego.

To takie oficjalne informacje ze strony TPD, ja mogę dopisać, że było super fajnie, tylko, że krótko ;-). 
na ognisku

wieczorny spacer nad jeziorem

i molo w dzień

Aneta w swoim żywiole gier

pizze też bardzo lubi

i zabawę

I jeszcze kilka zdjęć ze strony TPD:
my, mamy na zajęciach

młodzież w swoim gronie

taka piękna pogoda, to i zajęcia na słoneczku

pizza na kolację, wyszła pyszna



wtorek, 9 czerwca 2015

Czy u Was ...

Czy u Was też tak zimno w tym czerwcu? Aneta co rano zakłada bluzę do busa, a ja już któryś dzień z kolei palę w kominku i w centralnym. Niemożliwość.
Ogólnie w związku z tym ubieraniem się Anety mamy co wieczór taką samą rozmowę. Mówię jej, żeby przygotowała sobie na rano ubrania, a ta mi na to, że nie umie i ja to lepiej robię. Tłumaczę, że jak będzie się starała, to też będzie umiała. Stanęło na tym, że ona wykłada swoje propozycje(z oporami), a ja je akceptuje lub nie ;-). Ostatnio ma z tym problem, bo w związku z remontem w domu ma odrobine zagracony pokój i nie ma dostepu do wszystkich szafek. Z czego jest ogólnie chyba zadowolona, bo to ja muszę jej pomagać.

Zapisałam się do nowego projektu dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością „Margines , my nie chcemy tam być” prowadzonego przez tutejsze TPD. Trochę ma się dziać.
W ramach projektu odbędzie się:
1. Trzydniowy wyjazd integracyjno-terapeutyczny dla rodziców i dzieci.
2. Zajęcia edukacyjne z specjalistami (seksuolog, terapeuta, psycholog, prawnik) – 6 spotkań
3. Trzy warsztaty rękodzielnicze (scrabooking, tworzenie
biżuterii , shabby chic)
4. Zajęcia fitness (karnety na 4 miesiące).
Może być fajnie.

wtorek, 2 czerwca 2015

Zakopane bis

Znowu odwiedziłyśmy z Anetą Zakopane. Tym razem w scenerii wiosennej i w dużo szerszym gronie rodzinnym. Powód: chrzest siostrzenicy Anety. Tylko kilka dni, ale jakie intensywne. Góry te same co w marcu, ale widoki takie odmienne. W jednym nie było różnicy, i zimą i wiosną piękne. Przy okazji doszłam do wniosku, że Anecie służą takie długie jazdy. Wszyscy po przejechaniu 700km autem byliśmy śnięci, wymiętoszeni i nie nadawaliśmy się do niczego. Oprócz Anety, która tryskała humorem.

Fotka czeropokoleniowa:


Tu modelka sama i z tatą na Gubałówce:




A tu piękna, zabytkowa kaplica w Jaszczurówce, w której uczestniczyliśmy we Mszy Św.

zdjęcie z poznajpolske.onet.pl




wtorek, 26 maja 2015

Miłe Dzień Dobry

Mam dziś swoje święto, i miłe przebudzenie dziś miałam. Obudziła mnie Aneta z życzeniami i pięknym prezentem. Prezent przyszłościowy, bo od razu na Dzień Taty :-)))
Aneta przedzwoniła z zajęć i powiedziała, że jak przyjedzie to powie mi jeszcze ładny wierszyk.
To czekam.